poniedziałek, 28 grudnia 2015

after Christmas!

witajcie!:)
Jak minęły wasze święta? mi osobiście na pełnym odpoczynku i radości z dni kiedy nie muszę siedzieć w książkach, ale cóż od jutra się to zmieni gdyż trzeba do nich po wrócić nikt za mnie do egzaminu zawodowego czy matury się dobrze nie przygotuje:)!
Dziś przyszłam do was z kilkoma zdjęciami świątecznymi czyli głównie moje ozdoby choinkowe, które dla mnie są wyjątkowe i dość nie typowe i dla innych osób mogą nie pasować na choinkę, ale cóż przecież o gustach się nie dyskutuje :)
miłego wieczoru :))











czwartek, 3 grudnia 2015

Ostateczna recenzja Pantene :)!






Witajcie Kochani!:)
Po miesiącu użytkowania przyszła pora na zbiorczą recenzję Lekkiej Odżywki Pantene.
Ten miesiąc minął mi niezmiernie szybko i miło w jej użytkowaniu, wspaniale było przyczynić się do rekomendacji marki Pantene oraz samo promowanie tego wspaniałego produktu.
To teraz może zbiorę słowa w krótką zbiorczą recenzję:)
Moje wrażenia? Niezmiernie POZYTYWNE!
Nie sądziłam, że coś co przypomina piankę do włosów,może nadać im gładkości i zdrowego wyglądu.
Co Lubię w tych odżywkach?
* Słodki zapach
* Włosy się nie puszą i elektryzują
* wspaniale się układają
* Wyglądają na zdrowe
* Miękkie w dotyku
Jedyne jakie zastrzeżenie jakie mam to opakowanie.. Pod prysznicem mega nie poręczne ponieważ, jest metalowe co powoduje, że wyślizguje mi się z ręki, bynajmniej mi.. ( albo ja jestem taką mega niezdarą:)))
Osobiście go bardzo polecam i osoby z którymi na ten temat rozmawiałam i dałam do wypróbowania były bardzo zadowolone.
Jak obiecałam będzie krótko zwięźle i na temat, ponieważ nie jestem w stanie wyrazić to w innych słowach Bardzo ją lubie i na pewno pozostanie stałym punktem mojej pielęgnacji włosów :)!





poniedziałek, 16 listopada 2015

codzienny makijaż ♥

hej wszystkim!
W dzisiejszym poście przedstawię wam produkty, których używam prawie codziennie, bo czasem nie nałożę bazy czy kremu BB ale wiadomo jak to jest i jakie są kobiece kaprysy :))
no ale przyjdźmy do produktów:)!


baza pod makijaż - Giordani Gold 30ml / 39 zł To moja pierwsza baza, jestem z niej bardzo zadowolona ładnie wygładza, trzyma makijaż cały dzień i ma bardzo łady zapach, jest wydajna i ładnie nawilża no i sprawdza się latem :) kupiłam ją w Oriflame, ponieważ jestem konsultantką, jednak widzę, że chwilowo jej nie ma :)
Krem BB - The One 30 ml/ 34, 90 ale bardzo często jest w katalogu za 19, 90 zł i w taki sposób ja skusiłam się na swój krem BB. Mam go w najjaśniejszym kolorze - Fair. Krem zawiera SPF 30 więc jest dobry na słoneczne dni, idealnie dopasowuje się do skóry, nie zbiera się w załamaniach ani nie tworzy na twarzy ciastka.
Wszystko nakładam gąbeczka robioną na wzór Beauty Blender'a z firmy Donegal kosztowała jakieś 10 zł na promocji. Jest o wiele bardziej zbita niż gąbeczka z The one więc mam na razie mieszane uczucia co do niej i nie będę pisać jak jeszcze nie jestem pewna, ale planuje post z porównaniem tych dwóch gąbeczek :)
Korektor z Kobo dostępny w naturze, kosztuje ok 10 zł i jestem z niego bardzo zadowolona, ładnie kryje choć oczywiście nie jest to krycie kamuflażu, który ewidentnie zakryje wszystko, ale mnie osobiście zadowala, no i oczywiście to, że ma aplikator to kolejny duży plus ;) Mam go w najjaśniejszym kolorze jaki był dostępny czyli 101.
Całość makijażu, utrwalam transparentnym pudrem All Matt Plus z Catrice. 10g /15zł  osobiście go bardzo lubię, zdania na jego temat są podzielone, jednak on ma u mnie ogromne plusy, nie tworzy efektu maski, świetnie matowi u mnie cały czas, nie muszę go poprawiać, jednak ja nie mam skóry tłustej więc pewnie dla takiej skóry się nie sprawdzi, jednak w normalnej w kierunku suchej jest dla mnie świetny:)


teraz przejdźmy do makijażu oczu:)
jako bazę pod cienie używam bazy z Catrice Prime and Fine 5ml./ 15 zł nie mam dużych wymagać co do bazy pod cienie osobiście ją bardzo lubię, cienie pozostają nienaruszone przez cały okres kiedy mam makijaż na oczach, przetrwa nawet wf :D cienie nie rolują się w załamaniach, jest bardzo wydajna, kolor idealnie wtapia się w skórę, szybko wysycha i ma bardzo wygodny jak dla mnie aplikator :)
kolejny jest pojedynczy cień z Makeup Revolution w kolorze Base!.Kupiłam go na minti shop tutaj! 5g/ 5zł Resztę makijażu oka wykańczam paletką Makeup Revolution Iconic 2 o której więcej  tutaj!
Kolejnym produktem, jest rozświetlacz do oczu w kredce,który używam pod łuk brwiowy, rozświetlacz jest z Lovely kosztował ok 8 zł
Cienie oraz rozświetlacz nakładam i rozcieram moimi ulubionymi pędzlami zHakuro. Uwielbiam to z jaką łatwością maluje się nimi oczy:)
od lewej H60, H76, H65, H67 koszt pędzli waha się od 18 do 30 zł :)



Do makijażu rzęs używam dwóch tuszy: pierwszy to nowy nabytek z ogromną włochatą szczoteczką z Wibo Panoramic Lashes Shine & Volume mascara  cudownie podnosi rzęsy, wydłuża i pogrubia rzęsy, jednak trzeba z nią uważać, ponieważ przez to, że posiada dużą szczoteczkę nabiera dużo produktu, przez co może tworzyć tzw. " pajęcze nóżki " nie osypuje się, trzyma się nie naruszona cały dzień :) 12,69 zł /11g.
Drugi tusz, to tusz z Oriflame z The One Instant Extensions mascara - Maskara wydłużająca rzęsy. Nie skleja ich, nie osypuje się, ładnie je wydłuża tworząc naturalny efekt, bardzo ją lubie :)
8ml/ 37 zł jednak ja ją dorwałam na promocji w katalogu jak kosztowała 19,90 zł :)


Do konturowania twarzy używam paletki trio z Makeup revolution w najjaśniejszej wersji Ultra Fair C01 ( Widać jak często używam różu hihi ) :D Szczegółowy opis paletki znajdziecie w jednym z wpisów tutaj!  :))
Pędzli używam z Avon, moje małe odkrycie są tak samo miękkie jak te z Hakuro jednak są tańsze, ja swoje dorwałam na promocji w zeszłym roku skośny kosztował 10 zł a większy i pełniejszy on jest do pudru a ja go używam do rozświetlacza  kosztował ok 15 zł tyle razy myte suszone i przetrwały nawet zgniecenie w torbie, które stało się przez przypadek :))


a na paznokciach od 3 miesięcy non stop gości czerwień, krwista wręcz w kolorze 17 Juicy love to już moje drugie opakowanie i uwielbia ten efekt sztucznych paznokci koszt to ok 6zł :)


i o to mój cały codzienny makijaż :)
Czasem dzieje sie tak że nie nakładam ani kremu BB ani pudru ale reszta pozostaje bez zmian :)
macie któryś z tych kosmetyków? jak wam się sprawdza? może jest coś co chcielibyście mi polecić?:) a tym czasem miłego dnia :))

czwartek, 12 listopada 2015

OUTFIT OF THE WEEK #1

hej wszystkim :)
jako, że nie mam jak chodzić na sesje matura, egzamin, obowiązki pochłaniają tyle czasu, że nie mam czasu nawet się po ludzku po leniwić.. ale no nie ma co marudzić nie wiele zostało :)
jak wyżej wspominając, nie mam czasu wychodzić na zdjęcia no i sama też odpada bo brak pilota do lustrzanki.. więc wpadłam na pomysł co tygodniowych postów z outfit'ów bo i tak codziennie robie zdjęcia więc czemu tego nie wykorzystać?:))
tak więc mam tu dla was 5 pierwszych outfit'ów :)



jansy - tally weijll
bluzka -  primark
tenisówki - osiedlowy sklepik, ale dostępne tutaj -> klik!
zegarek - Daniel Wellington 


bluzka - reserved
spodnie - kupione na giełdzie
botki - elilu.pl 


bluzka - camaieu
kardigan - vubu.pl
botki - osiedlowy sklepik
spodnie - kupione na giełdzie


koszulka - no name
jeansy - stradivarius 
buty - osiedlowy sklepik ( link wyżej )
kardigan -  house
torba - hummel 


komin - mohito
kurtka - kupiona na giełdzie ale taka sama znalazłam tutaj -> klik!
jeansy - cropp
botki - osiedlowy sklep
torebka - giełda 

Jak możecie zauważyć, uwielbiam robić zakupy w osiedlowych sklepikach czy też na giełdzie, jeżeli czegoś szukam konkretnie to już wtedy szperam w internecie, a chodzenie do galerii jest już kiedy na prawde musze.. 
Nienawidzę w sklepach tego, że dziewczyny nie potrafią mierzyć ciuchów.. co mam na myśli? przyjdzie taka wymalowana i zacznie mierzyć białe rzeczy, a nie uważa i cały swój makijaż zostawia właśnie na tym ubraniu.. a co najgorsze nawet, jeżeli bardzo chcecie kupić to ubranie to sklepy rzadko dają zniżkę, że kupuje sie burdne ubranie.. Moim zdaniem powinni zacząć sprawdzać ubrania pań, które wychodzą z przymierzalni, a w razie ubrudzenia podkładem/pudrem nakładać jakieś kary albo co.. może by się wtedy nauczyli szacunku do innych klientek, które chciałyby to kupić :)
a Wy jakie macie zdanie na ten temat? jak najczęściej robicie zakupy? i co was najbardziej denerwuje?:)
a tymczasem miłego dnia!:)


czwartek, 5 listopada 2015

pierwsza opinia lekkiej odżywki! #pantene

Cześć wszystkim:)!
Przychodzę do was dzisiaj z kolejnym postem o lekkiej odżywce Pantene. Może zacznijmy od tego co to za odżywka i co ma na celu.
Marka Pantene stworzyła serie odżywek w piance, które mają być rewolucją w pielęgnacji cienkich włosów. Sama wiem, jak pielęgnacja cienkich i łamliwych włosów jest trudna, wszystko obciąża, wysusza, przetłuszcza, a przecież włosy cienkie są bardziej wrażliwe i wymagające niż inne, więc marka Pantene otwiera do nas ręce.
cała seria odżywek składa się 4 produktów :
 
     * Większa objętość - matowe, obciążone włosy będą widocznie zdrowsze i pełne objętości.
     * Aqua Light  - cienkie, łatwo przetłuszczające się włosy, pozostają widocznie zdrowsze i lekkie.
     * Intensywna regeneracja - cienkie zniszczone włosy pozostają odżywione, jedwabiście miękkie i lekkie.
      * Lśniący kolor - cienkie i farbowane włosy stają się pełne życia, błyszczące i zdrowsze.


Moje odczucia i wrażenia po 2 tygodniach stosowania:
Jestem mile zaskoczona rezultatem jaki daje odżywka w piance, co prawda nie nakładam jej od nasady włosów, ponieważ u nasady bardzo szybko przetłuszcza, jednak jaką odżywkę bym nie zastosowała każda zrobi mi przy nasadzie takie bubu:(


Jednak lekkość włosów po  zastosowaniu mnie wręcz powaliła, są gładkie, lekkie, sypkie, delikatne.. nie muszę używać ani jedwabiu ani olejku arganowego by uzyskać taki efekt.
Jak na razie skończyłam testować odżywkę która ma na celu intensywnie zregenerować. Co prawda nie są to idealnie zdrowe włosy, jednak nie widać już suchych końcówek co mnie zadowala!
Zaczynam teraz testować Większą objętość :)
Znacie moje zdanie po 1 produkcie i 2 tygodniach stosowania, na pewno odezwę się po tym jak przetestuje kolejnym no i oczywiście opisze wam zdania osób które dostały ode mnie małą niespodziankę:)

A właśnie! jako ambasadorka dostałam 10 50ml próbek odżywki w piance aby zbadać opinie innych, jednak nie byłam w stanie zorganizować spotkania i opowiedzenia osobiście, więc wpadłam na pomysł liściku i małego prezentu, jak sądzicie dobry pomysł?:)



Odżywkę możecie dostać wyłącznie w sieci drogerii Rossman i cena za 180 ml to 13,99
(PS! do 8.11.2015 jest promocja na nie promocja i kosztują 10,99!:)
Buuuziaki!:*

sobota, 17 października 2015

Pantene! czyli lekka odżywka w piance, rewolucja w odżywianiu cienkich włosów ♥

Witajcie, dzisiaj przychodzę ze wstępnym postem o nowości Pantene lekkiej odżywki w piance :)
Kilka dni temu, zostałam jedna z ambasadorek projektu Pantene, nie ukrywam, że się ogromnie ciesze, ponieważ mam fioła na punkcie włosów to raz a dwa, to zawsze nowe doświadczenia no i kto nie lubi testować nowości?:) na paczuszke czekałam jeden dzień, co jest ogromnym plusem!
w skład projektu wchodzą:


4 nowe odżywki Pantene :)



szampon - intensywna regeneracja :)


dodatkowo 10 miniaturowych pianek w celu projektu :)


no i ulotki oraz kody rabatowe :)


Będę na bieżąco informować jak sprawują się nowe odżywki, nie mogę się doczekać, na końcu zrobię duże podsumowanie i oczywiście czy polecam czy nie, trzymajcie się i miłej soboty:*!

sobota, 3 października 2015

szary kardigan #Świnoujście



Witajcie kochani!:*
przychodzę do was z ostatnią już stylizacją z rodzinnych wakacji, tym razem chce wam pokazać proste połączenie na wietrzny dzień podczas wycieczki do Świnoujścia:)
połączyłam swoją ulubioną białą bokserkę z siwym kardiganem, do tego jeansy oraz białe tenisówki które pokochałam od pierwszego wejrzenia :) nie rozpisuje się wiecej, zostawiam was ze zdjęciami, miłego dnia!:)













Kardigan - JC Jeans & Clothes 
Bokserka - no name
Jeansy - Stradivarius 
Tenisówki - kupione w osiedlowym sklepiku,ale
można je dostać także na czasnabuty.pl
Torebka - kupiona na giełdzie:)

środa, 23 września 2015

Kobiece centrum dowodzenia - toaletka! ♥


Toaletka :)!



witajcie kochani!:*
W dzisiejszym poście chciałabym wam, pokazać moje małe " centrum dowodzenia " czyli toaletka :)
Kilka słów o samej toaletce, została zakupiona w IKEA, jest biała ale to nie jest odcień czystej bieli. posiada szklany blat, co jest wspaniałym udogodnieniem przy momencie w którym wyleje się nie daj boże lakier do paznokci, upadnie szczoteczka do tuszu do rzęs ( tak jestem fajtłapą :p) Posiada również dużą szufladę z trzema przegródkami:)  w pełnej okazałości wraz z ceną możecie ją zobaczyć tutaj-> klik! Przejdźmy teraz do zawartości:)


Po lewej stronie toaletki stoi część moich perfum, a raczej te, których używam na co dzień takie jak Calvin Klein One, Quazi, Vestitio i My love Max Gordon czy My Naked Truth z Oriflame w których jestem ostatnio zakochana po uszy!



Delikatny, wręcz kobiecy zapach który wprost uwielbiam! posiada główne nuty zapachowe takie jak: japoński osmanthus, kwiat bawełny,kwiat jabłoni. W cenie regularnej kosztuje aż 119 zł więc jak na cene takiego katalogu jest wręcz kosmiczna wolałabym zainwestować na przykład w nowe CK ale na szczęście często w tych katalogach perfumy są na przecenach więc ja dorwałam swój za 79 zł + do tego zniżka konsultantki więc się skusiłam i w tym momencie nie żałuje:)! więcej o tych perfumach tutaj-> klik!

W dwóch słoiczkach z IKEA mały kosztował ok. 4 zł a duży ok 6 zł. trzymam je na środku w przypadku malowania gdzie często mogą wystąpić jakieś wpadki bądź do demakijażu :)


Po prawej stoją pędzle do codziennego makijażu, oraz zegarki z kolczykami, takie , które nosze na co dzien by mieć z samego rana zawsze pod ręką :)



W szufladkach trzymam w jednej okulary i naszyjniki które rzadko ostatnim czasem nosze ponieważ przywiązałam sie do naszyjnika " celebrytki " z 18 prezentu :) a w drugiej lakiery do paznokci na szczęście się jeszcze mieszczą :p



a na zdjęciu mój ulubiony lakier z Catrice Luxury Lacquers Million Brillance w kolorze 06 Bronze Upon A Time :) cena ok. 12 zł


Przejdźmy do zawartości szuflady, chyba najciekawszego miejsca z całej toaletki, omówię ją przegródkami zaczynając od lewej strony:)


W głębi lewej przegródki trzymam pudełeczko po shiny box'ie  w którym są próbki, maseczki, maski do włosów, róże bardzo rzadko używane chusteczki do demakijażu które średnio mi się sprawdzają.. balsam do ust i nowa gąbeczka do mycia twarzy, a bliżej znajdują się dwa podkłady , krem pod oczy z Ziaji, który jest dla mnie świetny ale więcej o nim na końcu postu, krem BB oraz dwie szczotki Tangle Teezer wersje normalną oraz kompaktową :)



W środkowej przegródce trzymam swoją całą codzienną kolorówkę, zaczynając od ulubionych tuszy, cieni do powiek z W7 ( małe info, dostępna marka W7 już jest w drogerii natura :)) Makeup Revolution, korektor, baza pod cienie oraz trio do konturowania:) 


Ulubione tusze :) The One z oriflame - 19,90 oraz Pump Up Mascara z Lovely - 8 zł w Rossmanie:)




W ostatniej przegródce trzymam tak na prawdę totalny misz masz, codzienne chusteczki do pierwszej części demakijażu, baze pod cień z avon którą testuje, tusze do rzęs, które czekają do postu z bublami kosmetycznymi, dwa eyelinery ( w dalszym ciągu ucze się rysować kreski na oczach jednak kiepsko mi to idzie.. ) Eurocerin na wypryski, końcówka ulubionych perfum, chusteczki i gąbeczki do nakładania podkładu a w głębi pozostałe dwie paletki Makeup Revolution :)

A jeśli chodzi o żel, to ostatnio mój totalny fenomen i ulubieniec. Kupiłam go w drogerii Natura za 10 zł i nie żałuje zakupu, ostatnio mam problemy z puchnięciem powiek i ogólnie oczami.. a szczególnie teraz gdy jestem chora, zmniejsza obrzęk i przyjemnie chłodzi, osobiście polecam:)!
a tym czasem życzę wam miłej nocy, dobranoc!:)