Cześć kochani, z przyjemnością witam się z wami już w 2016 roku!:) Mam nadzieję, że to dla was będzie wspaniały rok, tak jak i dla mnie, cele i postanowienia już są, poprzeczka jest wysoko i zdecydowanie będzie to rok zmian, oczywiście na pozytywną stronę. Rok 2015 zakończyłam z przyjemnością i uśmiechem na twarzy, oraz masą osobistych wspomnień. Ten rok będzie jeszcze lepszy i tego życzę Sobie jak i wam:)!
Tymczasem przechodzimy do ulubieńców roku 2015 i dziś będzie pielęgnacja, przedstawię wam kosmetyki, moje perełki i odkrycia, które zostają ze mną na dłużej i których używam na co dzień i w większości to już moje ente opakowanie, dłużej nie zanudzam was i przechodzę do kosmetyków:)!
Jako pierwsze moje ukochane duo, dzięki któremu na ten moment pozbyłam się całkowicie trądziku,zniwelował zaskórniki, wszelkie gródki i już powoli zanikają przebarwienia na twarzy, jednak jego działanie jest bardzo silne bynajmniej dla mnie, więc bez porządnego kremu skierowanego po kuracjach przeciw trądzikowych ani rusz, po prostu silnie mnie wysuszył. Cena to ok 60 zł za sam krem effaclar, żel to cena około 40 zł
Kolejnym produktem jest żel Micelarny Herbal Vital Care, nigdy nie lubiłam płynów micelarnych, bo mimo że pisało, że jest delikatny to albo piekły mnie oczy bądź dostawałam uczulenia po dłuższym czasie i w końcu przez przypadek natrafiłam na ten właśnie żel micelarny, nie ma problemu z wodoodpornym tuszem, nie podrażnia, nie uczula jedynie to zapach nie koniecznie ma powalający, dość specyficzny może nawet dla niektórych chemiczny, ale po nałożeniu osobiście go nie czuje :) cena około 10 zł dostępny w drogerii Natura:)
Bio żel pod oczy i na powieki z Ziaja z wyciągiem z Szałwii. Ma bardzo przyjemny zapach, po nałożeniu daje uczucie zimna, dzięki czemu zmniejsza obrzęki. Niweluje delikatne cienie pod oczami, nie wiem jak z większymi bo osobiście takich aż mocnych nie mam. Stosuje go codziennie rano dzięki czemu delikatnie miękka skóra towarzyszy mi pod oczami cały dzień :)
cena to ok 8 zł dostępny w sklepach ziaja i drogeriach Natura :)
Kolejny mój ulubieniec z Ziaja, czyli Żel myjący z serii liście manuka, uwielbiam go za przepiękny zapach, za to jak dokładnie czyści moją skórę i pozostawia ją delikatną w dotyku, nie uczula mnie, nie wysusza. Uwielbiam go także za bardzo praktyczne i wygodne opakowanie, które powinien mieć każdy kosmetyk pielęgnacyjny według mnie. Dostępne są w drogeriach i oczywiście sklepach Ziaja koszt to około 9 - 10 zł :)
Ostatnim moim ulubieńcem roku, jest olejek Bio-Oil, który dla mnie jest fenomenalny! wspaniale usuwa wszelkie blizny i rozstępy, przy codziennym stosowaniu 3 razy dziennie, Wspaniale pachnie, dość szybko się wchłania. Po nałożeniu skóra jest delikatna i miła w dotyku. Jedyny minus to opakowanie które nie ma żadnej pompki ani nic z tych rzeczy posiada tylko dziurkę, przez kórą wylatuje nadmiar produktu. Jest dość drogii jak za 60 ml 30 - 40 zł oraz ciężko dostępny, bo nie w każdej drogerii.
Tym czasem się z wami żegnam i w najbliższym czasie pojawi się post z kosmetycznymi ulubieńcami 2015 roku!
a jak wasze postanowienia, macie już coś ?:)
Miłego dnia!:)
wtorek, 5 stycznia 2016
poniedziałek, 28 grudnia 2015
after Christmas!
witajcie!:)
Jak minęły wasze święta? mi osobiście na pełnym odpoczynku i radości z dni kiedy nie muszę siedzieć w książkach, ale cóż od jutra się to zmieni gdyż trzeba do nich po wrócić nikt za mnie do egzaminu zawodowego czy matury się dobrze nie przygotuje:)!
Dziś przyszłam do was z kilkoma zdjęciami świątecznymi czyli głównie moje ozdoby choinkowe, które dla mnie są wyjątkowe i dość nie typowe i dla innych osób mogą nie pasować na choinkę, ale cóż przecież o gustach się nie dyskutuje :)
miłego wieczoru :))
Jak minęły wasze święta? mi osobiście na pełnym odpoczynku i radości z dni kiedy nie muszę siedzieć w książkach, ale cóż od jutra się to zmieni gdyż trzeba do nich po wrócić nikt za mnie do egzaminu zawodowego czy matury się dobrze nie przygotuje:)!
Dziś przyszłam do was z kilkoma zdjęciami świątecznymi czyli głównie moje ozdoby choinkowe, które dla mnie są wyjątkowe i dość nie typowe i dla innych osób mogą nie pasować na choinkę, ale cóż przecież o gustach się nie dyskutuje :)
miłego wieczoru :))
czwartek, 3 grudnia 2015
Ostateczna recenzja Pantene :)!
Witajcie Kochani!:)
Po miesiącu użytkowania przyszła pora na zbiorczą recenzję Lekkiej Odżywki Pantene.
Ten miesiąc minął mi niezmiernie szybko i miło w jej użytkowaniu, wspaniale było przyczynić się do rekomendacji marki Pantene oraz samo promowanie tego wspaniałego produktu.
To teraz może zbiorę słowa w krótką zbiorczą recenzję:)
Moje wrażenia? Niezmiernie POZYTYWNE!
Nie sądziłam, że coś co przypomina piankę do włosów,może nadać im gładkości i zdrowego wyglądu.
Co Lubię w tych odżywkach?
* Słodki zapach
* Włosy się nie puszą i elektryzują
* wspaniale się układają
* Wyglądają na zdrowe
* Miękkie w dotyku
Jedyne jakie zastrzeżenie jakie mam to opakowanie.. Pod prysznicem mega nie poręczne ponieważ, jest metalowe co powoduje, że wyślizguje mi się z ręki, bynajmniej mi.. ( albo ja jestem taką mega niezdarą:)))
Osobiście go bardzo polecam i osoby z którymi na ten temat rozmawiałam i dałam do wypróbowania były bardzo zadowolone.
Jak obiecałam będzie krótko zwięźle i na temat, ponieważ nie jestem w stanie wyrazić to w innych słowach Bardzo ją lubie i na pewno pozostanie stałym punktem mojej pielęgnacji włosów :)!
poniedziałek, 16 listopada 2015
codzienny makijaż ♥
hej wszystkim!
W dzisiejszym poście przedstawię wam produkty, których używam prawie codziennie, bo czasem nie nałożę bazy czy kremu BB ale wiadomo jak to jest i jakie są kobiece kaprysy :))
no ale przyjdźmy do produktów:)!
baza pod makijaż - Giordani Gold 30ml / 39 zł To moja pierwsza baza, jestem z niej bardzo zadowolona ładnie wygładza, trzyma makijaż cały dzień i ma bardzo łady zapach, jest wydajna i ładnie nawilża no i sprawdza się latem :) kupiłam ją w Oriflame, ponieważ jestem konsultantką, jednak widzę, że chwilowo jej nie ma :)
Krem BB - The One 30 ml/ 34, 90 ale bardzo często jest w katalogu za 19, 90 zł i w taki sposób ja skusiłam się na swój krem BB. Mam go w najjaśniejszym kolorze - Fair. Krem zawiera SPF 30 więc jest dobry na słoneczne dni, idealnie dopasowuje się do skóry, nie zbiera się w załamaniach ani nie tworzy na twarzy ciastka.
Wszystko nakładam gąbeczka robioną na wzór Beauty Blender'a z firmy Donegal kosztowała jakieś 10 zł na promocji. Jest o wiele bardziej zbita niż gąbeczka z The one więc mam na razie mieszane uczucia co do niej i nie będę pisać jak jeszcze nie jestem pewna, ale planuje post z porównaniem tych dwóch gąbeczek :)
Korektor z Kobo dostępny w naturze, kosztuje ok 10 zł i jestem z niego bardzo zadowolona, ładnie kryje choć oczywiście nie jest to krycie kamuflażu, który ewidentnie zakryje wszystko, ale mnie osobiście zadowala, no i oczywiście to, że ma aplikator to kolejny duży plus ;) Mam go w najjaśniejszym kolorze jaki był dostępny czyli 101.
Całość makijażu, utrwalam transparentnym pudrem All Matt Plus z Catrice. 10g /15zł osobiście go bardzo lubię, zdania na jego temat są podzielone, jednak on ma u mnie ogromne plusy, nie tworzy efektu maski, świetnie matowi u mnie cały czas, nie muszę go poprawiać, jednak ja nie mam skóry tłustej więc pewnie dla takiej skóry się nie sprawdzi, jednak w normalnej w kierunku suchej jest dla mnie świetny:)
teraz przejdźmy do makijażu oczu:)
jako bazę pod cienie używam bazy z Catrice Prime and Fine 5ml./ 15 zł nie mam dużych wymagać co do bazy pod cienie osobiście ją bardzo lubię, cienie pozostają nienaruszone przez cały okres kiedy mam makijaż na oczach, przetrwa nawet wf :D cienie nie rolują się w załamaniach, jest bardzo wydajna, kolor idealnie wtapia się w skórę, szybko wysycha i ma bardzo wygodny jak dla mnie aplikator :)
kolejny jest pojedynczy cień z Makeup Revolution w kolorze Base!.Kupiłam go na minti shop tutaj! 5g/ 5zł Resztę makijażu oka wykańczam paletką Makeup Revolution Iconic 2 o której więcej tutaj!
Kolejnym produktem, jest rozświetlacz do oczu w kredce,który używam pod łuk brwiowy, rozświetlacz jest z Lovely kosztował ok 8 zł
Cienie oraz rozświetlacz nakładam i rozcieram moimi ulubionymi pędzlami zHakuro. Uwielbiam to z jaką łatwością maluje się nimi oczy:)
od lewej H60, H76, H65, H67 koszt pędzli waha się od 18 do 30 zł :)
Do makijażu rzęs używam dwóch tuszy: pierwszy to nowy nabytek z ogromną włochatą szczoteczką z Wibo Panoramic Lashes Shine & Volume mascara cudownie podnosi rzęsy, wydłuża i pogrubia rzęsy, jednak trzeba z nią uważać, ponieważ przez to, że posiada dużą szczoteczkę nabiera dużo produktu, przez co może tworzyć tzw. " pajęcze nóżki " nie osypuje się, trzyma się nie naruszona cały dzień :) 12,69 zł /11g.
Drugi tusz, to tusz z Oriflame z The One Instant Extensions mascara - Maskara wydłużająca rzęsy. Nie skleja ich, nie osypuje się, ładnie je wydłuża tworząc naturalny efekt, bardzo ją lubie :)
8ml/ 37 zł jednak ja ją dorwałam na promocji w katalogu jak kosztowała 19,90 zł :)
Do konturowania twarzy używam paletki trio z Makeup revolution w najjaśniejszej wersji Ultra Fair C01 ( Widać jak często używam różu hihi ) :D Szczegółowy opis paletki znajdziecie w jednym z wpisów tutaj! :))
Pędzli używam z Avon, moje małe odkrycie są tak samo miękkie jak te z Hakuro jednak są tańsze, ja swoje dorwałam na promocji w zeszłym roku skośny kosztował 10 zł a większy i pełniejszy on jest do pudru a ja go używam do rozświetlacza kosztował ok 15 zł tyle razy myte suszone i przetrwały nawet zgniecenie w torbie, które stało się przez przypadek :))
a na paznokciach od 3 miesięcy non stop gości czerwień, krwista wręcz w kolorze 17 Juicy love to już moje drugie opakowanie i uwielbia ten efekt sztucznych paznokci koszt to ok 6zł :)
i o to mój cały codzienny makijaż :)
Czasem dzieje sie tak że nie nakładam ani kremu BB ani pudru ale reszta pozostaje bez zmian :)
macie któryś z tych kosmetyków? jak wam się sprawdza? może jest coś co chcielibyście mi polecić?:) a tym czasem miłego dnia :))
W dzisiejszym poście przedstawię wam produkty, których używam prawie codziennie, bo czasem nie nałożę bazy czy kremu BB ale wiadomo jak to jest i jakie są kobiece kaprysy :))
no ale przyjdźmy do produktów:)!
baza pod makijaż - Giordani Gold 30ml / 39 zł To moja pierwsza baza, jestem z niej bardzo zadowolona ładnie wygładza, trzyma makijaż cały dzień i ma bardzo łady zapach, jest wydajna i ładnie nawilża no i sprawdza się latem :) kupiłam ją w Oriflame, ponieważ jestem konsultantką, jednak widzę, że chwilowo jej nie ma :)
Krem BB - The One 30 ml/ 34, 90 ale bardzo często jest w katalogu za 19, 90 zł i w taki sposób ja skusiłam się na swój krem BB. Mam go w najjaśniejszym kolorze - Fair. Krem zawiera SPF 30 więc jest dobry na słoneczne dni, idealnie dopasowuje się do skóry, nie zbiera się w załamaniach ani nie tworzy na twarzy ciastka.
Wszystko nakładam gąbeczka robioną na wzór Beauty Blender'a z firmy Donegal kosztowała jakieś 10 zł na promocji. Jest o wiele bardziej zbita niż gąbeczka z The one więc mam na razie mieszane uczucia co do niej i nie będę pisać jak jeszcze nie jestem pewna, ale planuje post z porównaniem tych dwóch gąbeczek :)
Korektor z Kobo dostępny w naturze, kosztuje ok 10 zł i jestem z niego bardzo zadowolona, ładnie kryje choć oczywiście nie jest to krycie kamuflażu, który ewidentnie zakryje wszystko, ale mnie osobiście zadowala, no i oczywiście to, że ma aplikator to kolejny duży plus ;) Mam go w najjaśniejszym kolorze jaki był dostępny czyli 101.
Całość makijażu, utrwalam transparentnym pudrem All Matt Plus z Catrice. 10g /15zł osobiście go bardzo lubię, zdania na jego temat są podzielone, jednak on ma u mnie ogromne plusy, nie tworzy efektu maski, świetnie matowi u mnie cały czas, nie muszę go poprawiać, jednak ja nie mam skóry tłustej więc pewnie dla takiej skóry się nie sprawdzi, jednak w normalnej w kierunku suchej jest dla mnie świetny:)
teraz przejdźmy do makijażu oczu:)
jako bazę pod cienie używam bazy z Catrice Prime and Fine 5ml./ 15 zł nie mam dużych wymagać co do bazy pod cienie osobiście ją bardzo lubię, cienie pozostają nienaruszone przez cały okres kiedy mam makijaż na oczach, przetrwa nawet wf :D cienie nie rolują się w załamaniach, jest bardzo wydajna, kolor idealnie wtapia się w skórę, szybko wysycha i ma bardzo wygodny jak dla mnie aplikator :)
kolejny jest pojedynczy cień z Makeup Revolution w kolorze Base!.Kupiłam go na minti shop tutaj! 5g/ 5zł Resztę makijażu oka wykańczam paletką Makeup Revolution Iconic 2 o której więcej tutaj!
Kolejnym produktem, jest rozświetlacz do oczu w kredce,który używam pod łuk brwiowy, rozświetlacz jest z Lovely kosztował ok 8 zł
Cienie oraz rozświetlacz nakładam i rozcieram moimi ulubionymi pędzlami zHakuro. Uwielbiam to z jaką łatwością maluje się nimi oczy:)
od lewej H60, H76, H65, H67 koszt pędzli waha się od 18 do 30 zł :)
Do makijażu rzęs używam dwóch tuszy: pierwszy to nowy nabytek z ogromną włochatą szczoteczką z Wibo Panoramic Lashes Shine & Volume mascara cudownie podnosi rzęsy, wydłuża i pogrubia rzęsy, jednak trzeba z nią uważać, ponieważ przez to, że posiada dużą szczoteczkę nabiera dużo produktu, przez co może tworzyć tzw. " pajęcze nóżki " nie osypuje się, trzyma się nie naruszona cały dzień :) 12,69 zł /11g.
Drugi tusz, to tusz z Oriflame z The One Instant Extensions mascara - Maskara wydłużająca rzęsy. Nie skleja ich, nie osypuje się, ładnie je wydłuża tworząc naturalny efekt, bardzo ją lubie :)
8ml/ 37 zł jednak ja ją dorwałam na promocji w katalogu jak kosztowała 19,90 zł :)
Do konturowania twarzy używam paletki trio z Makeup revolution w najjaśniejszej wersji Ultra Fair C01 ( Widać jak często używam różu hihi ) :D Szczegółowy opis paletki znajdziecie w jednym z wpisów tutaj! :))
Pędzli używam z Avon, moje małe odkrycie są tak samo miękkie jak te z Hakuro jednak są tańsze, ja swoje dorwałam na promocji w zeszłym roku skośny kosztował 10 zł a większy i pełniejszy on jest do pudru a ja go używam do rozświetlacza kosztował ok 15 zł tyle razy myte suszone i przetrwały nawet zgniecenie w torbie, które stało się przez przypadek :))
a na paznokciach od 3 miesięcy non stop gości czerwień, krwista wręcz w kolorze 17 Juicy love to już moje drugie opakowanie i uwielbia ten efekt sztucznych paznokci koszt to ok 6zł :)
i o to mój cały codzienny makijaż :)
Czasem dzieje sie tak że nie nakładam ani kremu BB ani pudru ale reszta pozostaje bez zmian :)
macie któryś z tych kosmetyków? jak wam się sprawdza? może jest coś co chcielibyście mi polecić?:) a tym czasem miłego dnia :))
czwartek, 12 listopada 2015
OUTFIT OF THE WEEK #1
hej wszystkim :)
jako, że nie mam jak chodzić na sesje matura, egzamin, obowiązki pochłaniają tyle czasu, że nie mam czasu nawet się po ludzku po leniwić.. ale no nie ma co marudzić nie wiele zostało :)
jak wyżej wspominając, nie mam czasu wychodzić na zdjęcia no i sama też odpada bo brak pilota do lustrzanki.. więc wpadłam na pomysł co tygodniowych postów z outfit'ów bo i tak codziennie robie zdjęcia więc czemu tego nie wykorzystać?:))
tak więc mam tu dla was 5 pierwszych outfit'ów :)
jako, że nie mam jak chodzić na sesje matura, egzamin, obowiązki pochłaniają tyle czasu, że nie mam czasu nawet się po ludzku po leniwić.. ale no nie ma co marudzić nie wiele zostało :)
jak wyżej wspominając, nie mam czasu wychodzić na zdjęcia no i sama też odpada bo brak pilota do lustrzanki.. więc wpadłam na pomysł co tygodniowych postów z outfit'ów bo i tak codziennie robie zdjęcia więc czemu tego nie wykorzystać?:))
tak więc mam tu dla was 5 pierwszych outfit'ów :)
jansy - tally weijll
bluzka - primark
tenisówki - osiedlowy sklepik, ale dostępne tutaj -> klik!
zegarek - Daniel Wellington
bluzka - reserved
spodnie - kupione na giełdzie
botki - elilu.pl
bluzka - camaieu
kardigan - vubu.pl
botki - osiedlowy sklepik
spodnie - kupione na giełdzie
koszulka - no name
jeansy - stradivarius
buty - osiedlowy sklepik ( link wyżej )
kardigan - house
torba - hummel
komin - mohito
kurtka - kupiona na giełdzie ale taka sama znalazłam tutaj -> klik!
jeansy - cropp
botki - osiedlowy sklep
torebka - giełda
Jak możecie zauważyć, uwielbiam robić zakupy w osiedlowych sklepikach czy też na giełdzie, jeżeli czegoś szukam konkretnie to już wtedy szperam w internecie, a chodzenie do galerii jest już kiedy na prawde musze..
Nienawidzę w sklepach tego, że dziewczyny nie potrafią mierzyć ciuchów.. co mam na myśli? przyjdzie taka wymalowana i zacznie mierzyć białe rzeczy, a nie uważa i cały swój makijaż zostawia właśnie na tym ubraniu.. a co najgorsze nawet, jeżeli bardzo chcecie kupić to ubranie to sklepy rzadko dają zniżkę, że kupuje sie burdne ubranie.. Moim zdaniem powinni zacząć sprawdzać ubrania pań, które wychodzą z przymierzalni, a w razie ubrudzenia podkładem/pudrem nakładać jakieś kary albo co.. może by się wtedy nauczyli szacunku do innych klientek, które chciałyby to kupić :)
a Wy jakie macie zdanie na ten temat? jak najczęściej robicie zakupy? i co was najbardziej denerwuje?:)
a tymczasem miłego dnia!:)
czwartek, 5 listopada 2015
pierwsza opinia lekkiej odżywki! #pantene
Cześć wszystkim:)!
Przychodzę do was dzisiaj z kolejnym postem o lekkiej odżywce Pantene. Może zacznijmy od tego co to za odżywka i co ma na celu.
Marka Pantene stworzyła serie odżywek w piance, które mają być rewolucją w pielęgnacji cienkich włosów. Sama wiem, jak pielęgnacja cienkich i łamliwych włosów jest trudna, wszystko obciąża, wysusza, przetłuszcza, a przecież włosy cienkie są bardziej wrażliwe i wymagające niż inne, więc marka Pantene otwiera do nas ręce.
cała seria odżywek składa się 4 produktów :
* Większa objętość - matowe, obciążone włosy będą widocznie zdrowsze i pełne objętości.
* Aqua Light - cienkie, łatwo przetłuszczające się włosy, pozostają widocznie zdrowsze i lekkie.
* Intensywna regeneracja - cienkie zniszczone włosy pozostają odżywione, jedwabiście miękkie i lekkie.
* Lśniący kolor - cienkie i farbowane włosy stają się pełne życia, błyszczące i zdrowsze.
Moje odczucia i wrażenia po 2 tygodniach stosowania:
Jestem mile zaskoczona rezultatem jaki daje odżywka w piance, co prawda nie nakładam jej od nasady włosów, ponieważ u nasady bardzo szybko przetłuszcza, jednak jaką odżywkę bym nie zastosowała każda zrobi mi przy nasadzie takie bubu:(
Jednak lekkość włosów po zastosowaniu mnie wręcz powaliła, są gładkie, lekkie, sypkie, delikatne.. nie muszę używać ani jedwabiu ani olejku arganowego by uzyskać taki efekt.
Jak na razie skończyłam testować odżywkę która ma na celu intensywnie zregenerować. Co prawda nie są to idealnie zdrowe włosy, jednak nie widać już suchych końcówek co mnie zadowala!
Zaczynam teraz testować Większą objętość :)
Znacie moje zdanie po 1 produkcie i 2 tygodniach stosowania, na pewno odezwę się po tym jak przetestuje kolejnym no i oczywiście opisze wam zdania osób które dostały ode mnie małą niespodziankę:)
A właśnie! jako ambasadorka dostałam 10 50ml próbek odżywki w piance aby zbadać opinie innych, jednak nie byłam w stanie zorganizować spotkania i opowiedzenia osobiście, więc wpadłam na pomysł liściku i małego prezentu, jak sądzicie dobry pomysł?:)
Odżywkę możecie dostać wyłącznie w sieci drogerii Rossman i cena za 180 ml to 13,99
(PS! do 8.11.2015 jest promocja na nie promocja i kosztują 10,99!:)
Buuuziaki!:*
Przychodzę do was dzisiaj z kolejnym postem o lekkiej odżywce Pantene. Może zacznijmy od tego co to za odżywka i co ma na celu.
Marka Pantene stworzyła serie odżywek w piance, które mają być rewolucją w pielęgnacji cienkich włosów. Sama wiem, jak pielęgnacja cienkich i łamliwych włosów jest trudna, wszystko obciąża, wysusza, przetłuszcza, a przecież włosy cienkie są bardziej wrażliwe i wymagające niż inne, więc marka Pantene otwiera do nas ręce.
cała seria odżywek składa się 4 produktów :
* Większa objętość - matowe, obciążone włosy będą widocznie zdrowsze i pełne objętości.
* Aqua Light - cienkie, łatwo przetłuszczające się włosy, pozostają widocznie zdrowsze i lekkie.
* Intensywna regeneracja - cienkie zniszczone włosy pozostają odżywione, jedwabiście miękkie i lekkie.
* Lśniący kolor - cienkie i farbowane włosy stają się pełne życia, błyszczące i zdrowsze.
Moje odczucia i wrażenia po 2 tygodniach stosowania:
Jestem mile zaskoczona rezultatem jaki daje odżywka w piance, co prawda nie nakładam jej od nasady włosów, ponieważ u nasady bardzo szybko przetłuszcza, jednak jaką odżywkę bym nie zastosowała każda zrobi mi przy nasadzie takie bubu:(
Jednak lekkość włosów po zastosowaniu mnie wręcz powaliła, są gładkie, lekkie, sypkie, delikatne.. nie muszę używać ani jedwabiu ani olejku arganowego by uzyskać taki efekt.
Jak na razie skończyłam testować odżywkę która ma na celu intensywnie zregenerować. Co prawda nie są to idealnie zdrowe włosy, jednak nie widać już suchych końcówek co mnie zadowala!
Zaczynam teraz testować Większą objętość :)
A właśnie! jako ambasadorka dostałam 10 50ml próbek odżywki w piance aby zbadać opinie innych, jednak nie byłam w stanie zorganizować spotkania i opowiedzenia osobiście, więc wpadłam na pomysł liściku i małego prezentu, jak sądzicie dobry pomysł?:)
Odżywkę możecie dostać wyłącznie w sieci drogerii Rossman i cena za 180 ml to 13,99
(PS! do 8.11.2015 jest promocja na nie promocja i kosztują 10,99!:)
Buuuziaki!:*
sobota, 17 października 2015
Pantene! czyli lekka odżywka w piance, rewolucja w odżywianiu cienkich włosów ♥
Witajcie, dzisiaj przychodzę ze wstępnym postem o nowości Pantene lekkiej odżywki w piance :)
Kilka dni temu, zostałam jedna z ambasadorek projektu Pantene, nie ukrywam, że się ogromnie ciesze, ponieważ mam fioła na punkcie włosów to raz a dwa, to zawsze nowe doświadczenia no i kto nie lubi testować nowości?:) na paczuszke czekałam jeden dzień, co jest ogromnym plusem!
w skład projektu wchodzą:
Kilka dni temu, zostałam jedna z ambasadorek projektu Pantene, nie ukrywam, że się ogromnie ciesze, ponieważ mam fioła na punkcie włosów to raz a dwa, to zawsze nowe doświadczenia no i kto nie lubi testować nowości?:) na paczuszke czekałam jeden dzień, co jest ogromnym plusem!
w skład projektu wchodzą:
4 nowe odżywki Pantene :)
szampon - intensywna regeneracja :)
dodatkowo 10 miniaturowych pianek w celu projektu :)
no i ulotki oraz kody rabatowe :)
Będę na bieżąco informować jak sprawują się nowe odżywki, nie mogę się doczekać, na końcu zrobię duże podsumowanie i oczywiście czy polecam czy nie, trzymajcie się i miłej soboty:*!
Subskrybuj:
Posty (Atom)














