po dość długiej przerwie wracam do was z wręcz pudrowym postem:)
w ostatnim czasie nosząc cały czas uniform składający się z spódnicy, koszuli zapiętej az pod szyje, zapaski i balerin doceniam luźny i sportowy ubiór i tak było w tym wypadku, połączyłam moją pudrową bluzę która jest wręcz jak bluzka z dość cienkiego materiału z kurtką o takim samym kolorze ( marzyła mi się niebieska, jednak nigdzie nie mogłam znaleźć takiej.. jak już znalazłam kolor nie posiadała kaptura, a ja uwielbiam odzież nawierzchnią, która posiada kaptur. Na nogach mam swoje ukochane miętowe air max 90! najwygodniejsze ( według mnie ) buty jakie istnieją, jest to już moja druga para i cieszę się z nich jak dziecko i jak wtedy gdy ujrzałam je pierwszy raz:) w najbliższym czasie można sie na moim blogu spodziewać właśnie takich strojów:)
zostawiam Was kochani ze zdjęciami i jaka jest wasza perełka w szafie z której nadal cieszycie się jak małe dzieci hmm?:) buziaaaaki!:*
kurtka - no name ( giełda )
bluza - top shop
spodnie - tally weijl
buty - air max 90